… aniżeli aligatory, węże, niedźwiedzie, czy psy, razem wzięte.

Z cyklu: Państwo istnieje formalnie – 61”.

 

dr J. Jaśkowski

 

Panu ministrowi Sławomirowi Neumanowi do sztambucha.

 

 

Podesłano mi tekst wystąpienia ministra Sławomira Neumana, wygłoszony 25 maja 2015 roku, jako odpowiedź na interpelację poselską 32264.

Jak wynika z zawodu pana Ministra – ekonomisty, na medycynie sie nie zna, co udowodnił w swoim wystąpieniu w całej rozciągłości. Potwierdził również fakt, że niestety dobór doradców w Ministerstwie zwanym Zdrowia jest zupełnie przypadkowy, po uważaniu. Szkoda tylko, że p. Minister musi się kompromitować, podpisując się pod takimi drukami, a następnie odczytując je publicznie.

 

Już ponad 1000 lat temu Kościół Katolicki wprowadził instytucją „Advocatus Diaboli” w celu wynajdowania błędów w trudnych sprawach. Taki Adwakat był szczególnie przydatny zarówno przy redagowaniu pism, czy listów pasterskich, jak i w sprawach Świętej Inkwizycji. Podkreślić trzeba, że zasady obecnej procedury sądowej wprowadziła Święta Inkwizycja. Niestety, tzw. komuniści większość z tych udoskonaleń sądownictwa usunęli.

Przykładowo, oskarżony mógł zmieniać zespół sędziowski bez podania przyczyny. Obecnie nie ma takiej możliwości, pomimo na przykład ewidentnie stronniczego prowadzenia procesu. Nawet „zbrodnie sądowe”- pojęcie istniejące w sądownictwie, nie nauczyły nikogo elementarnej logiki.

 

To właśnie Święta Inkwizycja wprowadziła ławę przysięgłych, którą komuniści zlikwidowali, zastępując stałymi i to w dodatku opłacanymi emerytami, pełniącymi funkcję atrap. Wiadomo, że taki emeryt dorabia sobie do emerytury i na pewno nie będzie przeciwstawiał się osobie, od której jest uzależniony, czyli sędziemu.

Jak widać po 1990 roku niewiele się zmieniło i nadal advocatus diaboli nie może powrócić do rzeczywistości.

Już pierwsze zdania wystąpienia p. Ministra świadczą, że osoba pisząca panu Ministrowi odpowiedź na interpelację poselską miała za zdanie uzasadnić decyzje rządowych zakupów i wprowadzanie przymusu szczepień.

W tym zdaniu: „Choroby zakaźne bowiem w przeszłości były przyczyną wysokiej śmiertelności i chorobowości”, widać wyraźnie brak elementarnej wiedzy z zakresu epidemiologii. Gdyby pan Neuman podał datę, do której odnosi się to twierdzenie, to można by się zastanowić. Problem polega na tym, że od 200 lat nie było żadnej epidemii innej, jak sprokurowanej przez szczepienia.

Zarówno epidemia ospy w latach 1869/71 w Anglii, jak i epidemia w Hamburgu w 1912 roku, były epidemiami poszczepiennymi.

Przypomnę, w czasie epidemii w Hamburgu zamordowano szczepionkami co trzecie zaszczepione dziecko, czyli ponad 30 000.

Jeżeli p. Minster uważa, że to jest sposób na walkę z chorobami zakaźnymi, to gratuluję dobrego samopoczucia. Ale chyba lepiej zmienić osobę piszącą te dezinformacje, aniżeli narażać powagę ministerstwa przez ośmieszenie.

Kolejny cytat: „Zwalczanie zakażeń i chorób zakaźnych jest jednym ze strategicznych celów programów polityki zdrowotnej państwa”.

A według wszelkich danych naukowych, zwalczanie zakażeń i chorób zakaźnych nie odbywa się wcale poprzez szczepienia, tylko poprzez zapewnienie właściwej higieny w szkołach, szpitalach, czy hotelach.

Wiadomo o tym od co najmniej 150 lat. A w tym „Wesołym Baraku nad Wisłą” [J.Pietrzak] nadal, jak za króla ćwieczka, nie można sobie podmyć po defekacji pupy, tylko rozciera sie g…o na d…e papierem. Różnica jest taka, że dawniej robiono to liściem, a obecnie papierem, w dodatku w ministerstwach i innych urzędach, jest to ten droższy papier „pachnący”. Wiadomo, nie jest kupowany za swoje, tylko publiczne pieniądze.

 

Pan Minister robi straszną woltę merytoryczną uznając, że działania rządu powinny się ograniczyć, czy skupić, tylko na przymusie szczepień, jako jedynym sposobie zwalczania chorób zakaźnych. Wyraźnie widać brak elementarnej wiedzy w zakresie współczesnej immunologii, jak i z paru innych specjalizacji. Takie twierdzenie mogłyby jeszcze przejść, powiedzmy, z pół wieku temu.

Widać na przykład, że p. Nauman nic nie wie o ochronnym podawaniu witaminy D3 dzieciom, chociaż ta wiedza jest znana w medycynie od blisko 100 lat i do 1970 roku była w Polsce masowo w szkołach stosowana.

 

W prasie zachodniej obecnie spotykamy się z tytułami:

„Barbarzyńskie praktyki szczepień są wersją współczesną puszczania krwi, czy lewatyw, stosowanych na wszelkie dolegliwości”.- [Ethan A. Huff 19.06.2015].

Szczepionki są z natury ryzykowne, obowiązkowe szczepienia naruszają prawa człowieka i etykę medyczną” 18.06.2015.

„Szczepionka może osłabić układ odporności psa” 10. 06.2015.

Badania pokazują: naturalne przechorowanie odry, świnki, ospy wietrznej i grypy, chroni przed rakiem”.

 

Czyli widzimy, że wypowiedź p. Ministra nijak się ma do współczesnej wiedzy. Tak więc kogo oni zatrudniają, jako ekspertów?

Mało tego, nawet przepisy prawa obwiązujące w krajach cywilizowanych, nie dopuszczają do przymusu szczepień. To narzucanie odgórne jednej metody, nawet nie leczenia, jako obowiązującej, wskazuje na pozostałości minionej epoki. Widać wyraźnie, że stoi za tymi zdaniami jakiś dobrze zamaskowany pogrobowiec od dezinformacji.

Ba, nawet weterynarze już wiedzą, że szczepienia osłabiają układ odpornościowy zwierzęcia, a człowiek pracujący w Ministerstwie, teoretycznie zajmującym się problemami zdrowotnymi, o tym nie wie?

 

Przykładem zupełnego pomieszania z poplątaniem wypowiedzi p. Ministra Neumana jest porównanie jego odpowiedzi na wymienioną interpelację z jakimikolwiek danymi epidemiologicznymi. Przykładowo w 2011/12  WHO z Billy Gatesem [lub odwrotnie, zależnie jakie kryterium przyjmiemy, polityczne, czy finansowe, ponieważ z powodu za dużych wydatków administracji, WHO jest dofinansowywane z prywatnej kieszeni m.in. Gatesa, a wiadomo, kto płaci to wymaga] prowadziło akcję szczepień w Indiach. Przed tą akcja na polio chorowało w Indiach koło 220 dzieci rocznie. Po rozpoczęciu akcji zachorowało ponad 47 500 [inne źródła podają, że zachorowało aż 61500]. Akcję przerwano, ponieważ zrozpaczeni rodzice wzięli sprawę w swoje ręce i zastrzelili kilku z tych oprawców szczepiennych. Reszta uciekła.

Podobnie zresztą zdarzyło się w mieście Lecester w 1870 roku, kiedy to zrozpaczeni rodzice wpadli na salę obrad rady miejskiej. Rada, widząc co się dzieje, natychmiast zmieniła swoje poglądy i odwołała głupią uchwałę o przymusie szczepień. Specjalna Komisja Królewska w kilka lat później oceniająca postępowanie rady przyznała słuszność odwołaniu przymusu szczepień. Jak widać, to doświadczenie niczego nie nauczyło ludzi w Ministerstwie. A może nie mają czasu, zajmując się przetargami na zakupy nowych szczepionek?

 

Przypomnę:

P. Neuman nie dysponuje żadną pracą naukową potwierdzającą fakt zlikwidowania jakiejkolwiek choroby zakaźnej za pomocą szczepień.

P. Neuman nie dysponuje żadną pracą naukową oceniającą losy dzieci szczepionych po 10, czy 20 latach, w porównaniu z nieszczepionymi.

P. Neuman nie wie, że obecność przeciwciał wcale nie świadczy o odporności danej osoby, a jest tylko i wyłącznie śladem po kontakcie z czynnikiem chorobotwórczym.

P. Neuman nie wie, że można przechodzić daną chorobę bezobjawowo, czyli powstają przeciwciała, bez pełnego obrazu choroby. Innymi słowy, wypadałoby przed każdym szczepieniem wykonać odpowiednie badania laboratoryjne. A tego się nie robi i jak za króla Ćwieczka, na oko kwalifikuje dzieci do szczepienia. Czyli zakaża!!!

P. Neuman nie dysponuje żadną pracą naukową oceniającą stan zdrowia dzieci szczepionych jedną, czy dwiema szczepionkami w dzieciństwie, w porównaniu z dziećmi szczepionymi na przykład 12 szczepionkami. Chociaż każdy student medycyny powinien już wiedzieć, że ilość aluminium wprowadzona bezpośrednio do krwioobiegu takiego dzieciaka, przewyższa o kilka tysięcy procent normę aluminium dopuszczalną w wodzie do picia.

Każdy student medycyny wie także, że aluminium jest jedną z najsilniejszych neurotoksyn i przyczynia się do demencji. A w Ministerstwie o tym nie wiedzą. Czyżby o tą demencję i negatywne skutki działania toksyn chodziło?

 

Odpowiednie badania porównawcze dzieci szczepionych z nieszczepionymi przeprowadzono natomiast zarówno u naszych najbliższych sąsiadów, przyjaciół p. Tuska z tej samej partyji, jak i w USA. Badania te wykazały, że dzieci szczepione chorują znacznie częściej, aniżeli dzieci nieszczepione. Chorują właśnie na choroby zakaźne.

P. Neuman, zupełnie nie orientuje się, że w szczepionkach już od 1974 roku, szczególnie w szczepionce DiperTe, zawarte są przeciwciała HCG, powodujące poronienia samoistne u kobiet.

P. Neuman chyba także nie orientuje się, że o ile na początku lat 70. samoistne poronienie zdarzało się raz na 10 ciąż donoszonych, to obecnie jest sytuacja odwrotna i dzietność kobiet spadła do 1.32.

Tak niska dzietność już w drugim – trzecim pokoleniu zdziesiątkuje liczbę Polaków do wielkości ustalonej przez tzw. Klub Rzymski w 1970 roku, czyli do 15.300 000 ludzi. Takie społeczeństwo musi zginąć. Już obecnie Polaków w Polsce jest tylko 20 – 25 milionów, lub nawet mniej.

P. Nueman również nie ma pojęcia o tym, że od lat 50. do 90. podawano w POlsce szczepionkę przeciwko Polio, skażoną rakotwórczym wirusem SV 40. Udowodniono w badaniach histopatologicznych w 1988 roku – dr M.M. Carbone, że wirus ten znajduje się w komórkach nowotworowych aż w 60% badanych przypadków nowotworów płuc. Jak wiemy, od kilkunastu lat mamy właśnie epidemię nowotworów. Żadnych badań się nie wykonuje w tym kierunku. Podobnie mieliśmy epidemię Polio, poszczepienną, w województwie poznańskim w roku 1974.

 

P. Nauman nie wie, że po szczepieniu, przez okres 4-8 tygodni takie dziecko rozsiewa wokoło siebie wirusa i zaraża innych. Udowodniła to epidemia  w Żydowskiej Szkole w N. Jorku w 2011 roku. Czyli po szczepieniu powinna obowiązywać kwarantanna i zamykanie szkół. Nie słyszałem o takich środkach, podejmowanych przez Ministerstwo, a podobno zasady jego postępowania to zmniejszenie zachorowalności?

Czyli wbrew współczesnej wiedzy medycznej, zamiast zapobiegania chorobom zakaźnym, wyraźnie widać, że celem działania Ministerstwa jest wzrost zachorowań w kraju.

Pomimo tego, jesteśmy chyba ostatnim państwem  nie mającym funduszu rekompensacyjnego dla ofiar szczepień.

Czyli, zamiast wydawać publiczne pieniądze na zbędne zakupy szczepionek, o wiele większą korzyść miałoby społeczeństwo z otwarcia co najmniej jednego laboratorium toksykologicznego w każdym województwie. No, ale o tym trzeba wiedzieć.

 

I jak zwykle, najciekawsze na końcu. W celu uzmysłowienia p. Neumanowi co wypowiadał z trybuny sejmowej na temat konieczności  szczepień. Jak wiadomo, w Polsce żadnych dokładnych statystyk się nie prowadzi, a ustawa z 2008 roku o Chorobach Zakaźnych wręcz uniemożliwia zgłaszanie powikłań poszczepiennych. Mało tego, dysponujemy dowodami, że pomimo zgłoszenia takiego powikłania, San-epidy tych informacji nie rejestrują.

Dodatkowo wprowadzono tajność informacji, tak jak za komuny. Jeżeli nawet zgłosisz powikłanie po szczepieniu, Dobry Człowieku, to i tak nie możesz sprawdzić, czy ono zostało zarejestrowane, ponieważ Główny Inspektor Sanitarny zastrzegł sobie te informacje dla siebie.

 

Masz także od razu odpowiedź, jaki poziom merytoryczny reprezentują ludzie siedzący na Wiejskiej. Przecież, jak wynika z listy, między nimi są także lekarze. Żaden PT Poseł nie skorygował tych dezinformacji Ministra.

Z konieczności muszę się więc opierać na danych naszego wielkiego brata, czyli USA.

Okazuje się, że więcej ludzi ginie z powodu szczepień, aniżeli z powodu ataków rekina, aligatorów, niedźwiedzi, węży,  pająków, czy psów, łącznie wziętych.

 

 

Międzynarodowa Rada Lekarzy d/s szczepień IMCV, na podstawie statystyk VAERS stwierdza, że zgłoszono od 3900 do 5000 zgonów po szczepieniach. Jak podał dyrektor CDC, jest to od 1%, do maksymalnie 10 % faktycznych powikłań. Czyli tak naprawdę zmarło z powodu szczepień od 39 000 do 50 000 dzieci.

Tymczasem aligatory zabijają rocznie tylko jedno dziecko, podobnie rekiny, czy niedźwiedzie, jadowite węże, czy jaszczurki zabijają 6 osób rocznie, a pająki 7 osób. Wszelkiej maści owady: pszczoły, osy, czy trutnie zabijają koło 52 osoby rocznie,  psy 28 osób. W sumie, wszelkie dzikie zwierzęta są odpowiedzialne za jakieś 183 zgony rocznie.

Masz wiec porównanie: „dzika” przyroda to 183 zgony. Cywilizowani wakcynolodzy, to 50 000. Specjalnie nie nazywam ich lekarzami, ponieważ lekarz ma leczyć ludzi, a nie być przyczyną masowych zabójstw.

 

Czyli nasi wakcynolodzy w uśmiercaniu ludzi mają pierwszeństwo przed dzikimi zwierzętami.

A p. Nauema mówi, że on wprowadza przymus szczepień w trosce o nasze zdrowie. A jaka jest prawda?

Czyż jeszcze trzeba Tobie, Dobry Człowieku, coś więcej wyjaśniać?

 

Na zakończenie. W USA jest najwięcej szczepionek podawanych niemowlakowi na świecie. USA jest na pierwszym miejscu w umieralności niemowląt wśród państw bogatych.

I czegóż Tobie jeszcze potrzeba, Szanowny Czytelniku?

 

Jak podałem, szeroko nagłaśnianie przez pracowników tzw. Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego kilka sprzeczności w jednym zdaniu] „epidemia odry” w styczniu tego roku miała spowodować wzrost sprzedaży wycofywanej szczepionki MMR. W okresie minionych 10 lat ani jedna osoba nie zmarła z powodu odry. Natomiast z powodu szczepień przeciwko odrze zmarło w tym samym czasie 108 osób.

 

O tym, że pracownicy Ministerstwa nie mają większego pojęcia o chorobach zakaźnych i podobnych do siebie dobierają „ekspertów” świadczy kolejny fakt. Japonia, która jest jednym z najbardziej „zaszczepionych” krajów, ma jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności na gruźlicę. Natomiast w stanie Utah, gdzie nie ma obowiązku szczepień, jest najniższy współczynnik śmiertelności na gruźlicę.

Podobnie w Anglii, gdzie szczepienia na gruźlicę były obowiązkowe, choroba ta utrzymywała się o wiele dłużej aniżeli w USA, gdzie nie było przymusu szczepień.

 

Tak wiec od razu możemy uzmysłowić sobie, jaki poziom merytoryczny mamy w Ministerstwie.

Wyraźnie widoczne jest, że tutaj wcale nie chodzi ani o zdrowie, ani o zwalczenie chorób zakaźnych, a tylko i wyłącznie o wyciągnięcie pieniędzy podatnika i przekazanie ich prywatnym producentom. Pamiętaj, podatek VAT TO ŁAPÓWKA DLA URZĘDNIKA.

Dalsze rozważania nad pismem p. Ministra nie mają wielkiego sensu. Pan Minister usiłuje dokonać karkołomnej ekwilibrystyki dla uzasadnienia utrzymywania w Polsce sytemu faszystowskiego, tj. omnipotencji państwa nad obywatelem, i dla wprowadzenia przymusu szczepień.  Oczywiście, jako ekonomista po szkole koszalińskiej [założonej przez byłego przewodniczącego Sejmowej Komisji Obrony Narodowej] nie wie, że hitlerowcy w latach 1942/43 na skutek szczepień stracili 250 000 dzieci. Czyli legalna depopulacja.

 

Wymaga podkreślenia fakt, że Naczelna Izba Lekarska, z uporem godnym lepszej sprawy, pomimo minięcia wielu miesięcy, nie publikuje listy swoich członków, współpracujących z firmami farmaceutycznymi. I znowu sam musisz sobie odpowiedzieć Czytelniku, dlaczego tego nie robi.

 

www.whale.to/a/biggs graph c.html

www.naturanews.com/050332

www.naturalnews.com/050320 vaccine deaths animal attacks

www.vaccineliberationarmy.com/categoty/polio/

www.naturalnews.com/049884

www.naturalnews.com/050308 measles death vaccine

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1749085

www.nebi.nlm.nih.gov/pubmed/24277828

www.cdc.gov/maso/facm/pdfs/BSCOID/2013121112 BSCOID Minutes.pdf

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21888789

www.ncbe.nlm.nih.gov/pubmed/22174753

www.ncbe.nlm.nih.gov/pubmed/23264672

www.ncbi.nih.gov/pubmed/24586717

www.cid.oxfordjournals.org/content/early/2014/02/27/cid.ciu 105

www.fda.gov/downloads/Safety/MedWatch/UCM201419/pdf


https://vaccgenocide.wordpress.com/tag/dr-jerzy-jaskowski/


https://bastiat.pl/ciekawe-tematy/szczepienia/


http://www.frech.org.pl/medycyna/84-szczepienia.html


http://wolnemedia.net/zdrowie/szczepionka-przeciw-grypie-1/


http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15110&Itemid=119


http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15120&Itemid=119


http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15129&Itemid=119


http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15204&Itemid=119


http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15233&Itemid=119

 

Gdańsk 14.07.2015r.

 

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl