Z cyklu: ”Listy do wnuczka L – 69”.

 

dr J. Jaśkowski

 

 

Pamiętaj: Leczenie jest zawsze sprawą indywidualną chorego.

                         Ustawy medyczne służą handlarzom i spec-służbom

                         w celu lepszego zniewolenia człowieka [politycznego/ekonomicznego] jj.

 

 

Kochany Wnuczku!

 

Pod koniec XX wieku i na początku XXI wieku praktycznie zlikwidowano wszelkie badania naukowe, a naukę oparto na dekretach urzędniczych. To urzędnicy w zaciszu gabinetów ustalali, co jest doktryną obowiązującą, a co nie. W celu pilnowania „interesu” starsi i mądrzejsi powoływali specjalne instytucje. Oczywista, że starsi i mądrzejsi to ci, co dysponowali odpowiednim kapitałem.

 

Jak grzyby po deszczu wyrastają instytucje zajmujące się rzekomo naszym zdrowiem, a praktycznie służące wyciąganiu pieniędzy z kieszeni podatnika.

Jesteś bardzo naiwny, jeżeli myślisz, że system ubezpieczeń społecznych stworzono w celu poprawy stanu zdrowotnego społeczeństwa. System ubezpieczeń społecznych stworzono w celu lepszego drenażu kieszeni obywateli. Jak sama nazwa wskazuje, obywatel musi się cały czas obywać.

Wyobraź sobie prostą sytuację. Taki cwaniak od ubezpieczeń musiałby chodzić od domu do domu i wyciągać pieniądze na ubezpieczenie. Przecież o wiele łatwiej udać się do jednego, czy drugiego polityka – urzędnika i przeprowadzić to na zasadzie ustawy, czyli przymusu.

Jak już systematycznie ten worek, zwany dobrem publicznym, będzie się napełniał naszymi podatkami, to oczywiście od razu znajdzie się grupa innych cwaniaków, którzy będą chcieli wyciągać z niego przysłowiowe kasztany.

Poniżej podam kilka przykładów, że ten sposób działania, wprowadzony przez Bismarcka, obywatela Cesarstwa Pruskiego,  działa do dnia dzisiejszego, tylko jak każdy pomysł, uległ karykaturalnemu wykrzywieniu.

 

Mamy urząd Głównego Inspektora Sanitarnego – GIS. Jak widzimy to od szeregu lat, jego jedyną działalnością jest handel szczepionkami, pod pretekstem zbiorowej odporności. Pomimo tego, że nawet CRF oficjalnie stwierdził, że nic takiego nie istnieje, jak zbiorowa odporność, to w tym kraju pomiędzy Odrą i Bugiem ta wiedza jest niedostępna.

Pokazują to ostatnie epidemie, na przykład w żydowskiej szkole w Nowym Jorku zachorowało ponad 3000 uczniów prawidłowo zaszczepionych. I nikt epidemii nie ogłaszał. A w Polsce zachorowało na odrę raptem koło 100 dzieciaków i już cały rząd postawiono na nogi? Widać wyraźnie, że nie chodziło o epidemię, tylko o zastraszenie rodziców i sprzedaż szczepionki MMR, którą uznano na zachodzie za przyczynę autyzmu u dzieci.

 

GIS ma czuwać również nad jakością żywności. Tymczasem produkty żywnościowe dalekie są od ideału.

W kremach masowo stosuje się pochodne hormonów estrogennych. Szczególnie kremy stosowane w czasie opalania zawierają xenoestrogeny.

Wiadomo, że hormony te mają negatywny wpływ na płodność kobiet i mężczyzn. Badania przeprowadzone w USA wykazały, że już ponad 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. W okresie od 1982 roku do 1995 roku częstość występowania niepłodności u kobiet w wieku 18 – 25 lat uległa podwojeniu.

Mięśniaki macicy, endometriozy, zespoły policystycznych jajników, rozpoznaje się znacznie częściej, aniżeli 20 lat temu.

Badania mężczyzn z okolic Bostonu wykazały, że poziom testosteronu znacznie się obniżył. Natomiast częstotliwość występowania  raka jader, pomiędzy 1973 rokiem, a 2003 rokiem, wzrosła o 60%. Wnętrostwo wzrosło od 1973 do 1993 o 200 %. Podobnie zanotowano wzrost częstotliwości deformacji penisów.

 

Dr Niels Skakenbeak w 1992 roku opublikował w BMJ wyniki badań stwierdzające, że liczba plemników u mężczyzn spada o 1% rocznie od 1930 roku. Jest to metaanaliza licznych prac z całego świata. Organizacja Świat Zdrowia podała, że do 10% par w wieku rozrodczym ma problemy z płodnością.

 

Według Polskich badań w latach 70. w jednym ejakulacie znajdowało się od 300 do 350 milionów plemników. A za bezpłodnego uważano mężczyznę, u którego liczba plemników spadła poniżej 50 milionów. Obecnie większość młodych mężczyzn ma 50 milionów, a bardzo często spotyka się takich, którzy mają tylko do 10 milionów.

Jako jedną z przyczyn podaje się wszechobecność ftalanów – anty androgenów, które są używane zarówno w mydłach, jako środki zmiękczające, jak również w gumowych chodakach, czy kremach do opalania, matach do kąpieli i tzw. miękkich zabawkach.

Badania wykazały, że męskie płody koło 8-12 tygodnia ciąży już mogą być uszkadzane w przypadku narażenia matek na te związki.

Badania potwierdzają, że tzw. gumowe chodaki już po 2 latach używania mogą wpływać negatywnie na płodność. A co obserwujemy obecnie? Zdecydowana większość młodych mężczyzn chodzi z bosymi nogami w takich ”chińskich laczkach”.

 

Proszę sprawdzić, zdecydowana większość maluchów chodzi w takim obuwiu.

Podobnie działają propylo-, butylo i paraben izobutylu w kosmetykach i ftalany w obuwiu.

Związki te znajdują się również w preparatach antykoncepcyjnych, szamponach, perfumach, środkach czystości, środkach ochrony roślin, jak Glifosat w Roundapie, firmy Monsanto – Sygenta. Produkt zakazany w licznych krajach, ale nie w Polsce.

 

I proszę zadaj podstawowe pytanie takiej feministce, p.prof Środzie, czy v-ce marszałek sejmu p. Nowickiej, dlaczego te związki znajdują się w produktach dopuszczonych do sprzedaży w Polsce? A Sejm nic nie robi?

 

Rtęć została uznana już bardzo dawno za związek chemiczny zakłócający funkcję gruczołów dokrewnych, takich jak przysadka, tarczyca, przytarczyce, grasica, gruczoły nadnercza, szyszynka. Rtęć zakłóca produkcję wielu enzymów i hormonów, nawet w bardzo niskim poziomie ekspozycji.

Rtęć gromadzi się w podwzgórzu, wpływa na produkcję przysadki i tarczycy.

Jak można się przekonać z analizy wypowiedzi pracowników Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, zdecydowana większość z nich nie ma większego pojęcia o tym. Jeszcze do niedawna publicznie zaprzeczali toksycznemu działaniu rtęci. A przecież przez ponad 60 lat, czyli dwa pokolenia, karmili nią przymusowo wszystkie dzieci, wstrzykując im rtęć pod postacią tiomersalu w szczepionkach.

            Do dnia dzisiejszego rtęć znajduje się w szczepionkach przeciw grypie. I GIS zupełnie nie ostrzega społeczeństwa, nie wspominając na jakiej podstawie prawnej dopuszczoną tę neurotoksynę do obrotu w Polsce!

 

Badania opublikowane w 2010 roku wykazały, że rtęć u białych ibisów zmienia ich zachowanie – zmienia ich w homoseksualistów. Jest bardzo prawdopodobne, że to samo dzieje się u mężczyzn. Na wszelki wypadek nie prowadzi się badań u homoseksualistów pod kątem przewlekłego zatrucia rtęcią. Ale biorąc całokształt zachowania, częstotliwość zaburzeń psychicznych, jest to bardzo prawdopodobne i zdziwienie budzą wszelkie spekulacje seksuologów, czy psychiatrów, wypowiadane bez przeprowadzenia podstawowych badań toksykologicznych.

Być może w tym celu tworzy się filozofię gender, aby ukryć zatrucia? Wiadomo, że jak zatrucia, to można by dostać odszkodowania…

Przypomnę, że  oprócz rtęci zawartej w szczepionkach i podawanej dzieciom przez ostatnie 60 lat, rtęć znajduje się także w rybach ze sztucznych hodowli. W chwili obecnej więcej ryb pochodzi ze sztucznej hodowli, aniżeli z naturalnych łowisk. Już w 2010 roku ponad 66 milionów ton było ryb hodowlanych, a tylko 63 miliony ton mięsa zwierzęcego. Na polskich stołach goszczą głównie ryby ze skandynawskich fiordów.

To zatruwanie, podobnie jak zmiany orientacji płciowej,  jest tak powszechne, że odpowiednie trolle starają się o uznanie takiej sytuacji za normalną. Stad te wszelkiej maści filmy i seriale. Chodzi po prostu o oswojenie społeczeństwa z problemem.

A że bankiery chcą to przełożyć na pieniądze? To przecież normalne, po to istnieją.

No, chyba że przyjmiemy tezę, że celem jest depopulacja, czyli zlikwidowanie kilku miliardów ludzi, z powodu zaburzeń psychicznych ludzi trzymających władzę.

Przecież o depopulacji wypowiada się nawet sam B. Gates.

Chociaż z drugiej strony, patrząc choćby na spadek liczebności mieszkańców POlski w okresie powojennym, a szczególnie nasilenie tego spadku po latach Gierka i jego pożyczkach…

 

Przecież jeszcze w 1968 roku demografowie oceniali, że Polska koło 2000 roku będzie liczyła 55-60 milionów ludzi. Zamiast tego mamy znaczny spadek. Statystyki tego nie ujmują, ponieważ nie znamy liczby obcokrajowców osiedlających się w Polsce. Nie znamy również liczby wydawanych paszportów przez poszczególnych wojewodów, czy konsulaty.

 

1931 – Tiomersal zaczyna być wykorzystywany rutynowo w szczepionkach.

1937 – Dopiero po kilku latach przetestowano tiomersal na zwierzętach. Środek okazał się doskonałą trucizną. Już w dawce 0.1 mikrograma powodował śmiertelność zwierząt w ciągu 24 godzin. Pomimo tej wiedzy nadal stosowano tiomersal w dawce 25 mikrogramów w szczepionkach. Oczywiście, wszystko to robiono dla dobra dzieci.

 

1948 – Wiedza ta nie wstrzymała stosowania tiomersalu. Etykietki na butelkach zawierały informację: „Znajduje się tu stabilny, organiczny związek rtęci, o wysokiej wartości bakteriobójczej, zwłaszcza w surowicy i innych białkach”. Sic!

 

Prawda była zupełnie inna. Badania porównawcze środków rtęciowych, takich jak Mercurochrom, Metaphen i Tiomersal udowodniły, że preparaty te były odpowiednio 12 : 35 : 262 razy bardziej toksyczne dla leukocytów, aniżeli dla bakterii takich jak Staphylococcus  aureus [gronkowiec złocisty, jedna z najbardziej chorobotwórczych dla człowieka bakterii].

 

W tym samym roku dr Frank Engly, na podstawie analizy piśmiennictwa naukowego i badań określił tiomersal jako preparat znacznie bardziej toksyczny dla tkanek ludzkich, aniżeli dla bakterii. Toksyczność dla hodowli komórkowej była już w stężeniu 10 ppb. Jego badania zostały zignorowane.

 

1970 – Badania przeprowadzone w latach 70. udowodniły, że rtęć łatwo przenika przez błony komórkowe i przekracza barierę krew – mózg. Badania wykazały, że na 13 dzieci, które otrzymały Thimerosal antyseptycznie, 10 zmarło.

 

1977 – Opublikowano prace udowadniające, że nawet miejscowe stosowanie rtęci w maściach, czy kremach przez kobiety, powoduje 2.60 krotny wzrost wad i deformacji u niemowląt.

 

1990 – Udowodniono związek pomiędzy rtęcią, a autyzmem. Pomimo tego, CDC zwiększa ilość rtęci podawanej dzieciom do 237 mcg w okresie do 18 miesięcy.

 

FDA opublikowało dane wskazujące, że aż 30 szczepionek zawiera rtęć – tiomesal. CDC nadal twierdzi, że to nieszkodliwy preparat.

1998 – dzieci do 18 miesiąca życia w USA otrzymują 237.5mcg rtęci ze szczepionek. Stopa autyzmu wzrosła do 1:110 porodów.

 

Tak więc musisz się pogodzić z tym że dekrety urzędnicze stanowią dzisiaj o nauce. A w celu tuszowania swoich  mniej lub bardziej celowych działań popisują się wieszaniem fałszywej flagi.

Biologiczne Roboty i tak się nie połapią.

 

P.S. Ciekawostka. W bieżącym roku było bardzo upalne i suche lato ale prawie wcale nie było burz letnich. Przypomnę młodym ludziom, ze dawniej  najczęściej po południu  występowały krótkie 20- 30 minutowe ulewy, gwałtowne z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi.

W roku 2015 od maja do września , o ile dobrze pamiętam, były tylko 3 burze i w dodatku prawie bez wyładowań.

W zamian za to codziennie na niebie  i rano i po południu pojawiało się kilka samolotów rozsypujących nieznae substancje. Jak wiadomo istniej już ponad 200 patentów jak zatrzymać wodę w chmurach. Wystarczy nanocząsteczki rozsypać, które zwiążą wodę. Wyładowania są spowodowane suchymi trącymi się masami powietrza, W przypadku, gdy chmury są nasiąknięte wilgocią wyładowań nie ma.

A wiadomo, ze wyładowania oczyszczają atmosferę, są bakteriobójce i wirusobójcze. Teraz wiesz dlaczego będziesz drożej płacił na rynku? Nie wspominajac o kosztach lotów tych nieoznakowanych samolotów.

 

Gdańsk 03.09.2015.r

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl