Z cyklu: „52 stan, S-75”

 

 

dr J. Jaśkowski

 

 

Na marginesie „sprawy” dr Bachańskiego.

 

Walka z konkurencją jest głupotą” D. Rockefeller

Moi ludzie giną z braku wiedzy” Ozeasz 4:06

 

 

Tzw. sprawa p. doktora M. Bachańskiego ujawnia stopień niekompetencji  tzw. elit, zajmujących stanowiska administracyjne. Przypomnę: lekarz z Centrum Zdrowia Dziecka z Warszawy stosował z dobrymi efektami terapeutycznymi pochodne marihuany, u dzieci z lekooporną padaczką. Innymi słowy, wykonywał rzetelnie swoją pracę, w sposób podobny, jak lekarze w wielu innych krajach. Efekty były naprawdę dobre. Ale!?

 

Jak już wielokrotnie pisałem, Polska jest kondominium konkretnych korporacji, czy Grup Kapitałowych. Celem tych instytucji jest uzyskanie monopolu na swój towar. Ograniczę się tylko do medycyny, ale to samo mamy w rolnictwie, poprzez parcie na wprowadzenie żywności genetycznie modyfikowanej. To samo mamy w weterynarii, poprzez wprowadzenie farm wielkoprzemysłowych, które zatruwają środowisko i nie ponoszą konsekwencji.

Podobnie jest w sprowadzanej nieoznakowanej żywności i chemii gospodarczej, o czym wie każda gospodyni domowa, porównując produkt tej samej niemieckiej firmy, kupiony w krajowym hipermarkecie i w Niemczech.

 

P. dr M. Bachański tak naprawdę nic nie zrobił nowatorskiego, tylko stosował to samo leczenie, które stosuje się w USA od wielu lat, a do lat 1940 było powszechnie stosowane na całym świecie. Marihuana jest dozwolona do stosowania relaksacyjnego! w 20, na 50 stanów[podkreślam: relaksacyjnego], a pod kontrolą lekarza wszędzie.          Podobne poglądy na stosowanie  marihuany mają lekarze i politycy w Czechach, Ekwadorze, Meksyku, Kanadzie, Hiszpanii, Argentynie, Indiach i wielu innych państwach. Uznawanie takiego postępowania za eksperyment medyczny jest dowodem wprost nieuctwa dyrekcji CZD.  Mozna to porównać do słynnego zaćmienia słońca opisanego w Faraonie. Oczywiście tymi padającymi na twarz są przedstawiciele PT Dyrekcji. Ale widocznie nadal obowiązuje zasada: „Nie matura, a chęć szczera czyni z ciebie oficera”.

 

Pod pretekstem jakowyś braków w dokumentacji i nałożeniu kary przez NFZ w wysokości 2 600 zł. [dwa tysiące sześćset złotych - jak widać drastyczna kara], dyrekcja CZD zwolniła dyscyplinarnie p. Doktora. Już nie będę się rozwodził o głupocie zwalniania pod pretekstem braków w dokumentacji. Jako wieloletni biegły Sądu Okręgowego w Gdańsku miałem do czynienia z dokumentacją dyrekcji szpitalnych i gdyby to było podstawą dyscyplinarnych zwolnień, to najbardziej narażoną grupą zawodową byliby dyrektorzy szpitali.        Nie znam żadnej sprawy, w której dokumentacja byłaby pełna. Wręcz przeciwnie, mogę przytoczyć liczne przypadki dorabiania dokumentacji do konkretnego celu, zamazującego sprawę.

Przykładem takim jest fałszowanie dokumentacji przez lekarza Izby Przyjęć w jednym z miast wojewódzkich, w celu uzasadnienia winy rodziców. Biedak zapomniał, że wykonane przez niego wyniki badań laboratoryjnych stoją w jaskrawej sprzeczności z jego opisem i zeznaniami poleconymi przez dyrekcję.

Czyli w przypadku p.dr Bachańskiego chodziło po prostu o zastraszenie reszty jego kolegów aby broń Panie Boże nie odstępowali od narzuconych a wysoce dochodowych schematow korporacyjnych. „Patrzcie co zrobimy z opornymi!

 

Wracając do marihuany.

            Skoro wszystko jest znane i jasne, to dlaczego w Kraju nad Wisłą istnieje taki „opór” przed stosowaniem tych ziół? Każdy lekarz może przepisać prawdziwy narkotyk, na przykład morfinę i nic sie nie dzieje, ale sam chory nie może brać ziół, które są dostępne bez problemu w innych krajach. Oczywiście, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

 

Przypomnę historię marihuany.

            Głównym producentem konopi wykorzystywanych na zachodzie, najwyższej jakości, szczególnie w latach 1740 – 1940, było Carstwo Moskiewskie, a następnie Sowieci. I jak można się samemu przekonać, nie ma żadnego śladu pisemnego o występowaniu narkomanii w tym kraju. O alkoholizmie pisze się dużo i gęsto, ale żaden autor powieści, pamiętnika, nie wspomina o marihuanie, czyli konopiach. Jak to więc jest, że 80% konopi produkuje Rosja, a „narkomanii” nie ma.

Konopie służyły do: szycia najdroższych ubrań, produkcji najlepszego papieru wodoodpornego i białego. A do produkcji i bielenia celulozy konieczne jest stosowanie chloru, środka bardzo toksycznego.

Księgi okrętowe, mapy, były robione na papierze z konopi. Wszystkie liny okrętowe, czy żagle, były robione z konopi. Ba, nawet pierwsze karoserie do samochodów, jeszcze w latach 1920 H. Ford produkował z konopi. Jaka oszczędność stali!!!

Wykonana z konopi odzież, bielizna, była tak trwała, że można ją było przekazywać wnukom. Wiem coś niecoś o tym, ponieważ otrzymałem w spadku po pradziadku z 1905 roku taką wyprawkę husarską i jeszcze przez 5 lat używałem jej do nauki jazdy konnej.

 

Ponieważ w konopiach jest 77 % celulozy i wydajność biomasy jest 10-krotnie większa, aniżeli innych roślin, można stosować ją do produkcji paliw, oszczędzając kopaliny.

Do 1800 roku olej otrzymywany z konopi był najpowszechniej używanym olejem opałowym na świecie. A prawie do końca XIX wieku był drugim olejem opałowym, po tranie.

 

Na marginesie; co za barbarzyństwo, dzieci masowo chorowały w tym okresie na krzywicę, a społeczeństwo paliło najłatwiejszym lekiem na tą chorobę. I w tym czasie cała ta elita naukowców i „wybitnych” medyków milczała i nie protestowała przeciwko takiemu marnotrawstwu tranu.

 

Tak więc początki  dziwnego zachowaniu „ludzi nauki” nie pojawiły się w XX wieku. Były znacznie wcześniejsze.

Konopie to materiał biodegradacyjny i z jednego hektara można mieć nawet trzykrotny plon. Np. konopie na garnitury ścinało się po 3 miesiącach, a na liny okrętowe po 6 miesiącach. Wymaga podkreślenia fakt, że farmy konopne nie wymagają środków chemicznych i mogą produkować koło 25 000 kg z hektara ziemi w okresie 4 miesięcy.

 

Co spowodowało nagłe załamanie przemysłu konopnego? Oczywiście inny produkt, czyli wynalezienie technologii produkcji papieru z celulozy. Ale produkcja z konopi jakościowo była lepsza. Co zrobiono?

 

1936 -  produkcja propagandowego filmy REFER MADNESS mającego wpłynąć na opinię publiczną i wprowadzenie zakazu upraw konopi.

 

1937 – Kongres USA podejmuje uchwałę o zakazie upraw konopi. Jest to niesamowicie dziwna uchwała, podjęta w ciągu niecałych 2 miesięcy. Normalnie uchwały podejmuje się po szerokiej dyskusji, trwającej kilkanaście miesięcy. Jako żywo przypomina to uchwalenie Konstytucji III Maja, lub ustawy FED. Przewodniczący Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego głośno protestuje przeciwko takiej głupocie: „AMA nie posiada ŻADNYCH dowodów na szkodliwość konopi.” Oczywiście, nie miało to ŻADNEGO znaczenia.

 

1941 – konopie są już skreślone z Farmakopei Stanów Zjednoczonych.

 

1942 - Biuro Służb Strategicznych, poprzednik CIA, wprowadza konopie do środków tortur, enigmatycznie nazywanych kontrolą zachowań. Kontrolą oczywiście przez oficera prowadzącego.

 

1971 -  naukowe opracowania udowadniają, że konopie pomagają w leczeniu jaskry.

 

1977 -  ukazuje się książka Carla Sagana, główną teza jest problem, że „ konopie doprowadziły do rozkwitu naszej cywilizacji, opartej na rolnictwie. Do czego doprowadzi zakaz upraw konopi?”

 

1996 – Kalifornia, pierwszy stan który w 1906 zakazał używania konopi, ponownie zalegalizował konopie „medyczne”

 

2001 -  Kanada jako pierwszy kraj na świecie legalizuje konopie do celów medycznych.

 

Zbieranie konopi na początku XX wieku weszło w zakres nowej technologii, znacznie przyspieszającej i ułatwiającej żniwa.  Wyprodukowano nowe kombajny. To zagroziło głównym producentom papieru z drzew. Takie giganty jak Hearst – Paper Manufacturing Division, Kimberly Clark, czy St.Regis, stanęły w obliczu olbrzymich strat. Jak wiadomo, tacy magnaci są za silni, aby przypadkowo ginąć. W tym samym mniej więcej okresie, tj. w 1937 roku, koncern chemiczny DuPonta [tego samego, którego przodek w 1770 latach robił w Polsce za Komisję Edukacji Narodowej i likwidował Zakon Ojców Jezuitów, przyczyniając się jednocześnie do likwidacji „Świętego Eksperymentu”], opatentował nowy proces produkcji papieru z wykorzystaniem kwasu siarkowego.

 

Tak więc, aby ta nowa technologia dała zysk, musiano wstrzymać produkcję papieru z konopi. Najpierw Hearst i jego koło próbowali zniszczyć plantacje, nakładając na nie dodatkowe wysokie podatki. Przeprowadzili w Kongresie słynne wymienione wyżej ustawy. Powstała tzw. ustawa Harrisona, nakładająca na szczeblu federalnym dodatkowy podatek na konopie. Posiłkując się różnymi sposobami Hearstowi udało się dogadać z dyrektorem FBI D/S NARKOTYKOW [obecnie Drug Enforcement Administration], niejakim Harrym Anslingerem. Ten zdecydowany przeciwnik kolorowych z całą mocą swego urzędu zaczął zwalczać marihuanę. Dopuścił się fałszowania statyk, podając do publicznej wiadomości, że 65 – 75 % przestępstw jest dokonywanych pod wpływem marihuany. Z jeszcze większym prawdopodobieństwem w owym czasie mógł twierdzić, że 99% przestępstw jest  dokonywanych pod wpływem tytoniu, tak był tytoń rozpowszechniony. Prasowa nagonka doprowadziła do wydania zakazu posiadania marihuany we wrześniu 1937 roku. Oczywiście za tym stał cały przemysł petrochemiczny, a nie tylko Hearst.

 

Trzeba podkreślić, że konopie – alias marihuana, to nie tylko pierwszorzędny produkt medyczny i przemysłowy, to olbrzymia ilość miejsc pracy. Ma jedną poważną wadę: NIE MOŻNA JEJ OPATENTOWAĆ. I dlatego musi być zakazana.

Marihuna była używana z powodzeniem w lecznictwie takich chorób jak: alkoholizm, alzheimer, astma, arterioskleroza, bezsenność, biegunki, bóle różnego rodzaju [brak efektów ubocznych], nawet nowotworowe, Crohna, demencja, depresje, dermatozy, dystrofie mięśniowe, epilepsja, glejaki, jaskra, leukemia, łuszczyca, miażdżyca, nowotwory piersi, mózgu, płuc i co najmniej jeszcze w ponad 20 innych jednostkach chorobowych. Wszystkie te zastosowania zostały zastąpione przez opatentowane produkty pochodne ropy naftowej.

 

Od początków XX wieku ROCKEFELLER I SPÓŁKA, zgodnie ze swoim mottem, zaczął ustanawiać monopol na medycynę. Rockefeller kapitał zrobił nie na sprzedaży ropy do samochodów, ponieważ w XIX wieku jeszcze samochodów masowo się nie produkowało. Kapitał  ten Pan zdobył na produkcji „lekarstw” na raka z ropy. Potem w XX wieku, poprzez granty dawane posłusznym uczelniom, zmonopolizował rynek sprzedaży leków. A od 1990 roku obserwujemy to w Polsce. Oczywiście, najłatwiejsze jest zawsze dotarcie do dyrekcji.

Pomimo udowodnienia bezspornego, że konopie zawierają wszystkie 8 niezbędnych aminokwasów, a oprócz tego albuminy i edestynę, w Polsce się o tym nie uczy. A edestyna jest to białko, które może naprawiać uszkodzone DNA, czyli działa przeciwnowotworowo.

 

No tak, ale rak to jest doskonały biznes, a jak nie masz raka, to nie istniejesz dla BigPharmu. Marihuana zawiera TCH i CBD tj. odpowiednio  Tertahydrokanabinol i Cannabidiol. Komórki ludzkie mają swoje receptory, które są aktywowane przez w/w związki. Czyli wymienione związki, aktywując receptory błony komórkowej, wpływają na przykład na układ odpornościowy. Marihuana bez wątpienia jest skuteczna również w cukrzycy, zapaleniach stawów, stwardnieniu rozsianym, nowotworach, szczególnie w glejakach, padaczce. CBD zapobiega i hamuje stany zapalne.

 

Skoro to zioło jest tak dobre, to dlaczego nie można mieć go w swoim ogródku? To proste. Handel preparatami zaliczonymi do narkotyków jest niedozwolony nie dlatego, że jest szkodliwy, ale dlatego, że musi być monopol. Były już 3 wojny o narkotyki, tzw. Wojny Opiumowe. Obecnie toczy się czwarta wojna opiumowa w Afganistanie. Po wejściu do Afganistanu Armii Amerykańskiej produkcja opium wzrosła ze 180 ton, do ponad 4000. Całość służy do zaspokajania potrzeb Europy i Bliskiego Wschodu. Dlaczego Korea Północna z jednej strony jest tak szkalowana, a z drugiej nic się nie robi, aby temu zapobiec? To proste! Korea jest wielką plantacją narkotyków sprzedawanych na całą Azję. Sam musisz się Szanowny Czytelniku domyśleć, kto może za tym stać. Kto posiada do dyspozycji środki przenoszące te tysiące kilogramów. Czasami warto oglądać filmy rosyjskie o Afganistanie, czy Czeczeni, wyjaśniające, co jest powodem tych walk.

 

Marihuana zaliczona została do narkotyków tylko dlatego, żeby podnieść cenę. Jej cena detaliczna jest zdecydowanie wyższa aniżeli koszt jej produkcji. Gdyby była hodowana w doniczce, to koszt dziennej dawki leczniczej wynosiłby kilkadziesiąt groszy. A tak można sprzedawać po 20 – 40 złotych.

 

Marihuana ma także podstawową wadę. Nie można jej opatentować, czyli nie można stworzyć monopolu. Dlatego właśnie wszelkiej maści eksperci od siedmiu boleści, za zyskowne synekury, nie dopuszczają do wprowadzenia jej do lecznictwa.

Stosowany w leczeniu choroby Alzheimera preparat o nazwie Donepezyl [nazwa handlowa na przykład AriceptTM] daje zysk rzędu 4 miliardów dolarów. Jest to równowartość kwartalnych wydatków na Służbę Zdrowia w Polsce. Teoretycznie ma spowolnić przebieg choroby. Aż 21 % chorych musi przerwać pobieranie preparatu w okresie jednego roku, z powodu niekorzystnych skutków ubocznych. W 2010 roku WHO opublikowało raport o powikłaniach na podstawie analizy 71 000 przypadków brania leków. Donepezyl był głównym czynnikiem powodującym powikłania, bowiem występowały one aż w 8.4 % przypadków. Napady padaczki to wierzchołek ogromnej góry działań niepożądanych. Innym objawem jest bradykardia, arytmia. Donepezyl jest lekiem mimo to nadal sprzedawanym. A ten sam efekt spowolnienia choroby Alzheimera daje na przykład Ginko Biloba, zwykłe zioło. Podobnie działa KURKUMA. Ale znowu jej opatentować nie można.

 

Jaki więc jest wniosek?

            Dopóki będzie centralny system zarządzania zdrowiem, dopóty będziesz musiał być chory. Już oni wymyślą odpowiednie ustawy. Przecież z tych 4 miliardów ze sprzedaży jednego tylko preparatu, jaki mamy VAT, czyli łapówkę dla urzędników. Wystarczyłoby w przypadku CZD sprawdzić, jakie są powiązania dyrekcji z poszczególnymi firmami farmaceutycznymi, typu konferencje, dotacje itd. Proszę zauważyć, że

CZD nigdy nie wystąpiło z wnioskami o profilaktykę jakichkolwiek chorób. Nie wspomina o konieczności pobierania przez młodzież do lat 18 witaminy D-3 i K-2 w odpowiedniej do masy ciała dawce. Nie ma żadnych wytycznych w tym względzie dla Oświaty, chociaż szkolnictwo podlega samorządom.

CZD nie ostrzega w ogóle przed stosowaniem fluoru, chociaż wiadomo, że jest rakotwórczy, powoduje obniżenie IQ, cukrzycę u młodocianych itd., a znajduje się w pastach do zębów.

CZD nie ostrzega przed stosowaniem przez dzieci telefonów komórkowych, chociaż wiadomo, że mogą wywołać nowotwory mózgu, w tym najgorsze, tj. glejaki.

Przecież nie powiedzą chyba, że choć skończyli studia, nie mają o tych problemach pojęcia.

 

mapa- trasy przerzutu narkotyków 
https://www.stratfor.com/weekly/seeking-future-europe-ancient-hanseatic-league

 

www.greenmedinfo.com Sayer jr

www.biuletyn.servier.pl/index.php/20511 z 11 września 2013

www.rynekzdrowia.pl/`21.11.2015 11.54

http://www.veteransnewsnow.com/author/admin/ 

https://www.sigar.mil/pdf/Special%20Projects/SIGAR-15-10-SP.pdf


http://www.nbcnews.com/news/investigations/afghan-opium-poppies-hit-record-high-despite-7-billion-us-n230011

http://www.nbcnews.com/id/32988116/ns/world_news-europe/t/russia-urges-us-destroy-afghan-opium-crop/#.VEWA78WwLNo

https://twitter.com/intent/tweet?lang=en&text=Afghanistan+Ends+2014+With+Mix+Of+Violence+And+Hope+http%3A%2F%2Fhuff.to%2F1tkAlOU


http://europe.newsweek.com/cannabis-crusader-brings-fight-legal-weed-americas-heartland-397956

Oraz około 50 pozycji u autora.

Gdańsk.07.2016r.

kontakt:jerzy.jaskowski@o2.pl