Z cyklu „ L-113, Listy do wnuczka”

 

dr J. Jaśkowski

Dwóch Żydów spotyka się na Placu Czerwonym i jeden zaprasza drugiego do odwiedzin na Kremlu, wręczając drugiemu wizytówkę. Następnego dnia znajomy idzie na Kreml i wręczając wartownikowi ową wizytówkę mówi, że idzie do Rosenbauma. Wartownik prowadzi go do następnego pokoju, do swojego dowódcy, ten do następnego oficera. Tamten do pułkownika, itd. W końcu doprowadzają go do Pierwszego Sekretarza. Odwiedzający mówi, że jest umówiony z Resenbaumem, Pierwszy Sekretarz otwiera drzwi i wprowadza odwiedzającego do Rosenbauma. Odwiedzający zdziwiony pyta, dlaczego ten cały cyrk. Rosenbaum odpowiada poważnie: A czy ty widziałeś, aby tak wielki interes prowadzić pod własnym nazwiskiem?

 

Kochany Wnuczku.

 

Ten dowcip najlepiej oddaje sytuację, jaka wytworzyła się w XXI wieku. Jeszcze pokutowały stare pojęcia, takie jak Naród, Państwo, Kraj, ale zupełnie co innego oznaczały.

 

Przechodząc do historii. Konsorcjum Rothschilda, mądrzejsze już o doświadczenia z pierwszej próby tworzenia kondominium rolnego z Brazylii, pod koniec XIX wieku postanowiło realizować nie tylko projekt moskiewski [Ameryka], ale i drugi, palestyński. W 1895 roku Edmund James de Rithschild „odwiedził” Palestynę, tj. badał możliwości założenia latyfundium na tym terenie. W owym czasie było ono pod panowaniem Osmańskim. Już w rok później w 1896, wynajęty dziennikarz Theodor Herzl opublikował „Der Judenstaat”. Oczywiście tworzenie folwarku w Palestynie robi się pod fałszywą flagą, jako program wskrzeszenia rzekomo historycznego państwa Izrael i ruchów syjonistycznych. Założony i finansowany przez  konsorcjum Rothschilda Kongres Syjonistyczny, 29 sierpnia 1897 roku w Bazylei uchwala program. Chazarski Żyd – T. Herzl – czyli mongoł genetyczny -  stwierdza: że trzeba wywoływać antysemickie zaburzenia, bo tylko wtedy Żydzi zostawią swoje majątki i wyjadą do Palestyny.

Kongres wybrał godło, czyli tzw. gwiazdę Dawida – czerwony szyld  pana R. Nie jest to zupełnie prawda, ponieważ szyld Rothschilda był zielony, powstał w czasie handlu z imperium Osmańskim, a jak wiadomo kolor zielony jest symbolem Muzułmanów.


http://www.prisonplanet.pl/polityka/jak_banderowcow,p644058270


http://www.fronda.pl/blogi/nie-jestesmy-z-tego-swiata/jerzy-jaskowski-ukraina-zydowsko-chazarski-kaganat-remarke,40492.html


http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/komentarz-polityczny/7500-7500


http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/07/dr-jerzy-jaskowski-ukrainskie-zamieszanie-czy-brak-elementarnej-wiedzy/

 

 

Powstanie państwa w Palestynie zapoczątkował list Rothschilda do Balforta i odpowiedź na ten list, zwana w prasie brukowej Deklaracją Balforta.

 

Była to zgoda na założenie latyfundium na terenach Palestyny. Konsorcjum Rothschilda zapłaciło za to wprowadzeniem USA do wojny po stronie Anglii.

Musimy pamiętać, że do 1916 roku USA w ogóle się nie mieszało do wojny europejskiej, zwanej I Wojną Światową,  zaangażowane było bowiem w działania militarne, czyli podbój Meksyku.

 


http://pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_Balfoura
” \t „_blank”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_Balfoura


http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Veracruz_(1914
” \t „_blank”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Veracruz_(1914
)

 

 

Obszar Palestyny wybrano z dwóch powodów: wiedziano już o istniejących tam pokładach ropy naftowej i o negatywnym nastawieniu Arabów do Żydów. Ta sytuacja była konieczna, uniemożliwiała bowiem Żydom ucieczkę z terenu. Stąd właśnie tworzono kibuc, w celu samoobrony przed „złymi” Arabami.

Oczywiście jest to opisane w wielkim skrócie, ale idea i jej realizacja jest prawdziwa. Niestety, pazerność jest zgubą. Teren Palestyny także nie posiada czystej wody w dużej ilości. Wstępne obliczenia wskazywały na możliwość utrzymania na tym terenie około 5 milionowej grupy ludności.

Prowadzone przez Izrael wojny wymagały z kolei wzrostu ludności. Stąd tzw. pogromy żydowskie. Pierwsze miały miejsce w 1943 roku w Maroku, potem w Turcji, Paryżu itd. w 1946 roku miał miejsce tzw. Pogrom Krakowski, Rzeszowski czy późniejszy, o wiele lepiej zorganizowany – Kielecki. Wszystkie one były prowadzone przez specjalny odział wywiadu Allj Be. Instytucja ta została powołana do organizacji pogromów i przygotowania odpowiednich transportów dla uciekających żydów. Działała sprawnie.

W Polsce przedwojennej były całe szlaki transportowe: pociągiem do Warny, stamtąd  pasażerskimi liniowcami do Haify. Opisuje to doskonale Olgierd Burchard, wówczas asystent na s/s Pułaskim. Statek ten odbył w sumie 123 rejsy, przewożąc ponad 1000 pasażerów w rejsie.

W celu przygotowania przyszłych osadników stworzono gospodarstwa ogrodnicze, na przykład tzw. sady grójeckie, czy specjalny oddział rybołówstwa w Szkole Morskiej w Gdyni. Dla bogatych była specjalna linia lotnicza.

W Niemczech było podobnie. Ale jak w 1935 roku angielska łódź podwodna storpedowała niemiecki statek z Hamburga, z 5 tysiącami przesiedleńców, to zapał do przesiedlenia ustał. Alij Be zastąpił to tzw. pogromami. Jednak, jak opisuje to dr Majewski z Sopotu, pogromy opisywane w gazetach miały miejsce w bardzo odległych miasteczkach. Czyli jak pan doktor był w Gdańsku, to gazety gdańskie podawały informacje o pogromach gdzieś na krańcach Rzeszy, a jak był w Rzeszy, to pogromy były rzekomo w Elblągu.

 

Wracając do tzw. Pogromów.

Właśnie 4 lipca minęła rocznica Pogromu Kieleckiego. Jak zwykle ukazała się cała masa mniej lub bardziej sensownych artykułów. Najczęściej są to artykułu p. prof. Jerzego Norberta Nowaka, czy p. Kąkolewskiego – Umarły Cmentarz, czy powoływanie się na opracowania IPN.

 

I mamy PROBLEM.

Jeżeli autorzy zachodni wyraźnie piszą, że była to robota wywiadu „izraelskiego” ,to dlaczego w Polsce się to ukrywa nadal. Ukrywano za czasów tzw. komuny. Ukrywa się za czasów „wolnego państwa”. Komu na tym zależy i dlaczego skąd inąd uczciwi ludzie tak przekłamują sprawę, mówiąc o jakimś polskim UB [prof. Nowak].

Podobnie wygląda sprawa opisu Ludobójstwa Wołyńskiego, także lipcowa rocznica, i mordów w Jedwabnem.

Wszelkie prawa międzynarodowe, Konwencje Genewskie mówią jasno:

 

Za bezpieczeństwo Ludności Cywilnej na terenie okupowanym odpowiada Okupant”.

 

Mamy więc drugi problem.

Czyżby pracownicy IPN, prof. J.R.Nowak i inni, nie znali podstawowych konwencji międzynarodowych, a jeżeli znają, to dlaczego piszą głupoty?

Jeżeli za mord w Jedwabnym odpowiada okupant, to skończmy wreszcie z tym bezmyślnym prostowaniem prostego drutu.

Doszukiwanie się jednej, czy dwu łusek, świadczy o infantylizmie takiego autora. To tak, jakby facet nie miał zielonego pojęcia o handlu bronią, jej produkcji itd.

Przykładowo całe zapasy broni i amunicji w 1939 roku dostali Niemcy z KOP -u, za darmo, ponieważ ktoś mądry inaczej albo agent oddał klucze do magazynów Niemcom, nie wysadzając zgromadzonej amunicji. W efekcie starczyła ona Niemcom prawie na pół roku walki z Sowietami.

Czy to ma znaczyć, że nieistniejąca od prawie 2 lat Polska w 1941 roku walczyła z Sowietami?

Takie bzdury może pisać tylko albo kompletny ignorant albo agent wpływów obcego wywiadu.

Wydaje się, że postępowanie tych eunuchów intelektualnych ma jeden cel:

 

UTRWALENIE NIEPRAWDY W PAMIĘCI ZBIOROWEJ.

 

Jest to typowa akcja Psyops, z arsenału CIA i programu MK-ultra.

Tak długo ogłupianemu mniej wartościowemu ludkowi [St.Michałkiewicz] powtarzaj bzdury, aż w to uwierzy.

Jeżeli za bezpieczeństwo na terenie okupowanym odpowiada okupant, nawet za pojedyncze zbrodnie, to wszelkie dyskusje, zbieranie świadków, jest nie tylko mało poważne, ale bez sensu.

Stało się to na terenie anektowanym, a więc Niemcy, jako okupant powinni przeprowadzić śledztwo i ukarać winnych.

Nic takiego nie miało miejsca. Niemcy nie widzieli powodu do prowadzenia dochodzenia. Trudno uważać Niemców za idiotów, którzy nie znają Konwencji Genewskich.

Innymi słowy, brak śledztwa jednoznacznie świadczy, że sami to zrobili. Nie ma takiego idioty, aby sam siebie oskarżał, w dodatku w spawie dotyczącej masowym mordów.

Po drugie, rejon ten po wojnie okupowało sowieckie NKWD, praktycznie prowadzone przez potomków Hazarów, w Polsce zwanych Żydami Askenazii.

Przypomnę, że pojęcie Żyda Askenazii wprowadzili do literatury naukowcy Cesarstwa Pruskiego w XIX wieku.

NKWD stworzone przez Żyda Dzierżyńskiego, Berię, itd. od razu powołało trybunał do osądzenia sprawców mordów i praktycznie nie znalazło winnych, w kilka lat po mordzie.

A teraz, 60 lat później jest cała akcja  potrzebne do wyciągnięcia rekompensaty za rzekome mordy, w wysokości 60 miliardów dolarów.

I dziwna rzecz, jeden z przygodnych znajomych powiedział mi, że Rząd Warszawski [ G.Braun] sprzedał już kopalnie węgla brunatnego w Koninie szefowi „Sanhedrynu Polskiego” p. Solorzowi, właścicielowi Polsatu.

Nie było by w tym nic dziwnego, jak wiadomo rządy warszawskie już prawie wszystko sprzedały, gdyby nie zaskakująca cena. Otóż kopalnia dawała 800 000 000 zysku rocznie, a została sprzedana za 80 000 000, czyli 10 razy taniej. Czyżby to były już pierwsze raty spłaty narzuconej kontrybucji 60-miliardowej? Wiadomo, następuje likwidacja państwa Izrael i potrzebne są pieniądze na przeprowadzkę. Stąd ponowne zasiedlanie Ukrainy.

Innymi słowy, odgrzewanie starej sprawy w nowym świetle ma moim zdaniem tylko taką wartość.

Podobnie wygląda sprawa Ludobójstwa Wołyńskiego. Nie da sie ukryć, że Wołyń, podobnie jak inne województwa polskie, od 1939 roku był okupowany przez Niemców.

Wiadomo, że Niemcy już wkraczając w 1941 roku na te tereny mieli przygotowany 50 000 korpus najemny tzw. Ukraińców.

Przypomnę, po otrzymaniu olbrzymiej 5-miliardowej kontrybucji za wygranie wojny z Francją p. von Bismarck zaczął realizacje planu „zdrowej żywności” dla landu. Upatrzył sobie tereny Polesia, Wołynia i dzikich Pół. Dopiero po 1871 roku powstały pierwsze konsulaty na tym terenie w Odessie i Kijowie. Jeszcze w 1911 roku 75% ludności Odessy mówiło po polsku.

Tworzenie tzw. Narodu Ukraińskiego to był pomysł Berlina i Wiednia, w myśl zasady „dziel i rządź”.

Banderę szkoliło Gestapo w Gdańsku, a Mielnika Abwehra w Wiedniu. Już w 1935 roku przyszły gaulaiter Forster spotykał się 3 razy w płk NKWD, kryjącym się w Polsce pod pseudonimem Bierut.

Po wkroczeniu powołano dwa bataliony w sile brygady, zwane Rolland i Nachtigal. Oficerami i podoficerami byli zawodowi żołnierze narodowości niemieckiej. Mięso armatnie było z chłopów lokalnych. Jeszcze po wojnie bandy ukraińskie, obecnie nazywane UPA, w Bieszczadach były prowadzone przez niemieckich podoficerów. Vide film „Ogniomistrz Kaleń”.

Innymi słowy, zrzucanie winy za mordy Wołyńskie na nieistniejących Ukraińców, czy UPA, jest śmiechu warte. Wykonano to z całą premedytacją na starej zasadzie rzymskiej „dziel i rządź”.


http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/04/dr-jerzy-jaskowski-ukraina-koniec-bliski/


http://www.fronda.pl/blogi/nie-jestesmy-z-tego-swiata/jerzy-jaskowski-ukraina-zydowsko-chazarski-kaganat-remarke,40492.html


https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/05/10/ukraina-zolte-dziennikarstwo-1-dr-jerzy-jaskowski/


http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/komentarz-polityczny/7500-7500

 

Nie można więc patrzeć inaczej na wszelkiej maści autorów tych wypocin o mordach „Ukraińskich”, jak na agentów wpływów, mających odwrócić kota do góry ogonem.

Trzeba przyznać, że robią to skutecznie. Przedsiębiorstwo Holocaustu powstało dopiero w latach 70. A proszę zauważyć jaki efekt ma masowa goebbelsowska propaganda w wydaniu telewizji i innych mass mediach.

Wszyscy spierają się, czy było 8, czy 10 łusek, a nie o sedno sprawy.

 

Od razu widać także, jaki poziom merytoryczny reprezentują pracownicy IPN, dając się wodzić za nos tym dywagacjom. Oczywiście możemy przyjąć, że taki był cel powstania IPN. Przecież nie kto inny, ale długoletni zastępca prezesa IPN niejaki p. Wiktor  Kulesz, znowu profesor z Łodzi [Rumkiewicz, handlarze skór, wszystko z Łodzi] oddał za darmo wszelkie akta jedynego obozu koncentracyjnego na Ziemiach Polskichz komorami gazowymi tj. „KL Warschau” Niemcom. Przypominam zamordowano w nim ponad 200 000 POLAKÓW

I nic się nie stało. Pisał o tym na początku 1990 lat zupełnie zapomniany obecnie dr Wilczur.

Przypomnijmy.

Palenie w stodołach było specjalizacją Niemców przez całą wojnę. Są liczne filmy z lat 60. do 90. ubiegłego wieku produkcji białoruskiej, rosyjskiej, polskiej, takie jak „Podgaje marzec 1945”.

Charakterystyczne natomiast dla Sowietów było podrzynanie gardła, tak jak postąpiono z 5000 Powstańców Lwowskich w 1944 roku w Turzy, czy też masowe topienie vide „Zbrodnia na Morzu Białym 1940”.

Tak więc najwyższy czas skończyć z oszukiwaniem Polaków, wmawianiem im urojonych win i wydawaniem pieniędzy podatnika na bzdety. Przypomina to audycje Radia Erewań z pewnego okresu.

Na pytanie radiosłuchacza o darowanie rowerów, Radio Erewań odpowiada: Tak, wszystko się zgadza, tylko nie w Leningradzie, a Moskwie. I nie dają, a kradną.

 

Na zakończenie coś dla ciała.

Jak podała prasa, p. Minister Zdrowia wydał zakaz sprowadzania indywidualnie leków przez Polaków.

Nie ma żadnej wątpliwości, że chodzi o monopol lokalnego rynku koncernów farmaceutycznych. Leki sprzedawane w Polsce są gorszej jakości i droższe oraz zawierają szkodliwe substancje, w rodzaju Polisorbat 80, powodujący bezpłodność.

Warto więc zaopatrzyć się w zioła.

Jak ustalił przegląd bazy medycznej Cochrane, czarci pazur jest skuteczniejszym lekiem na bóle pleców aniżeli środki chemiczne. Cochrane Database Syst.Rev 2006.CD004504

Stosowanie kurkumy jest znacznie skuteczniejsze w dolegliwościach reumatycznych, aniżeli diklofenak sodu czyli voltaren i wszelkie inne pigułki z tym związkiem. Wypada podkreślić, że ziele było nie tylko skuteczniejsze, ale zdecydowanie bardziej bezpieczne, nie powodujące powikłań.

phytother Res 2012;26;1719/25

Indian J,Med Res 1980;71;632.

 

Kurkuma pomaga również w chorobie zwyrodnieniowej stawów, kolanowych i biodrowych.

Badania porównawcze wykazały, że stosowanie kurkumy pozwoliło na znaczne zmniejszenie środków przeciwbólowych, a w grupie 34% badanych na odstawienie leków.

Inne badania wykazały, że w porównaniu z niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi, kurkuma nie tylko pozwoliła na odstawienie leków, ale podczas brania nie występowały żadne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Powikłania po braniu leków przeciwzapalnych, na przykład iboprofenu, zmuszały do odstawienia leku przez ponad 30 % chorych.

 

Gdańsk 15.07.2016.

Kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl