Z cyklu: „P-218, państwo istnieje formalnie

 

dr J. Jaśkowski
Nigdy się nie dowiesz, że umarłeś,
Ale powinieneś wiedzieć, czy jesteś niewolnikiem, czy nie! jj

 

Edukuj i informuj całe masy ludności..
One są jedyną pewną formą przetrwania naszej szeroko rozumianej wolności.

 

 

Od wielu lat piszę artykuły na temat systematycznego niszczenia przez kolejnych namiestników Polski zarówno nauki, jak i oświaty. Analiza publikowanych prac na temat oświaty wskazuje jednoznacznie na jedno centralne źródło tych, nazwijmy to delikatnie, reform. W celu przeprowadzenia reform zawsze wybiera się osóbki najmniej do tego celu się nadające, spolegliwe i nie posiadające za dużej wiedzy ogólnej, z tzw. nizin społecznych. Takimi ludzikami z jednej strony łatwo manipulować, a z drugiej strony, chcąc się utrzymać na stanowiskach, są gotowi wykonać każde polecenie, nawet najbardziej infantylne, tj. podcinanie gałęzi, na której siedzą.
Proszę zauważyć, państwową edukację wprowadzono na naszych terenach na dekady przed rozbiorami. W 1773 roku agent City of London Corporations, niejaki Du Point, zainicjował powstanie tzw. Komisji Edukacji Narodowej. W celu niszczenia oświaty w Polsce zaangażował niektórych biskupów np. takiego Massalskiego oraz mniejszego pokroju agentów, nie wiadomo dlaczego obecnie określanego mianem księdza, jak np. H. Kołłątaj. Facet nie tylko nie był księdzem, ale nawet nie ma żadnego śladu jego obecności w żadnym seminarium tamtych lat. Zupełnie niewiadomy jest zatem powód, dlaczego w podręcznikach szkolnych nadal figuruje on jako ksiądz i PT Episkopatowi współczesnemu to nie przeszkadza.
A ten Kołłątaj, to nic innego, jak taki hunwejbin z okresu rewolucji maoistowskiej, czy czerwonej gwardii sowieckiej. Znany jest głównie z defraudacji rozparcelowywanych majątków OO. Jezuitów oraz niszczenia kadry profesorskiej na Jagiellonce.
Potem przez cały okres okupacji trzech mocarstw sąsiednich, zwanych w polskiej historiografii rozbiorami, indoktrynacja była prowadzona przez ośrodki zagraniczne, tj. Petersburg, Wiedeń i Berlin. Po 1918 roku nie dokonano żadnych przetasowań, pozostawiając na stanowiskach tych wykonawców polityki obcych dworów.
Komuniści dokonali najczęściej fizycznej czystki kadry inteligenckie, po prostu mordując w Mordach Katyńskich  - 75% polskich profesorów, 56 % polskich lekarzy, 27% polskich inżynierów i 28% polskich nauczycieli. Oczywiście te kadry zastąpili swoimi ludźmi. Taka np. niedawno zmarła prof. Jabłońska – prawdziwe nazwisko Rachela Ginzburg – Szela, uchodząca za czołowego dermatologa, karierę zawdzięcza swojemu krewnemu, niejakiemu Różańskiemu, dyrektorowi X Departamentu UB. Rachela Ginzburg, alias Stefania Jabłońska pracowała w UB jako lekarz stwierdzający m.in. śmierć w wykonywanych licznych wyrokach w tych kazamatach. Podpis Stefanii Jabłońskiej, alias Szeli, figuruje na karcie zgonu ostatniego dowódcy NSZ płka Stanisława Kasznicy. A obecnie polskojęzyczne media niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem do 2099 r., robią z niej wybitnego naukowca.

 

 Co robił ten dyrektor X Departamentu UB? Po prostu aresztuje w 1949 roku kierownika katedry dermatologii p. prof. Mariana Grzybowskiego i tak go trzyma w kazamatach UB, że pan Profesor umiera 11 grudnia 1949 roku. Pan Profesor był światowej sławy dermatologiem. Co robi Rachela Ginzburg? Kradnie jego podręcznik, gotowy do druku i wydaje jako swój. Jej siostra także robi karierę w neurologii. [Marek Wroński „Zagadka śmieci prof. Grzybowskiego”, T.M. Płużański „Lekarze Bezpieki”]. Niestety, nawet po 1989 roku nie można drukować prawdziwych życiorysów potomków wschodnich najeźdźców. Stara gwardia trzyma się mocno.
Jeszcze po 1944 roku starzy wykładowcy trzymali oświatę na dobrym poziomie, niestety zmiany polityczne, cenzura, systematycznie wpływała na obniżanie edukacji.
Agent Kominternu od 1936 roku, po 1970 roku na stanowisku namiestnika Polski, Edward Gierek, za pożyczki, faktyczne lub rzekome, zgodził się zapłacić m.in. reformą oświaty. Potem już co 10 lat dokonywano nowej reformy. Oficjalnie nie podano wyników żadnej z tych reform. Innymi słowy, społeczeństwo nie posiada podstawowej wiedzy, jakie były cele przeprowadzanych reform i jakie te reformy odniosły skutki. Nie wiadomo także w czyim imieniu prowadzono te reformy. Widoczne rezultaty wyraźnie wskazują, że nie były one prowadzone w interesie państwa polskiego, raczej w celu tworzenia kondominium. Potwierdzeniem tego faktu jest publikacja z prasy amerykańskiej o wprowadzanym przez UNICEFsystemów edukacji, mających na celu stworzenie globalnych  poddanych.
Obecnie, w zdecydowanej większości państw istnieje nie tylko centralny bank, podporządkowany konsorcjum Rothschilda, ale także centralny państwowy system edukacji. Ten centralny, państwowy, system edukacji zmienia całe pokolenia w kierunku uczynienia z nich bezwolnych Robotów Biologicznych.
Proszę zauważyć: w rzekomo wolnej Polsce stworzono system, w którym z powodów ekonomicznych odbiera się dziecko rodzinie już od okresu niemowlęcego, tworząc żłobki, a potem przedszkola. Od 6 roku życia, do prawie 18 roku życia, czyli przez 12 lat dziecko, a potem młody człowiek jest poddawany określonej tresurze, mającej za zadanie wybicie mu z głowy wszelkiej samodzielnej inicjatywy.
Stad po 1989 roku wprowadzono do polskiej edukacji testy, czyli najgłupszy system egzekwowania wiedzy. Stało to się  bez żadnego sprzeciwu tzw. kadry profesorskiej. Jednoznacznie wskazuje to na: albo bardzo słabe merytoryczne przygotowanie do zawodu tej kadry, albo działanie innych czynników pozamerytorycznych.
Sam musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć.
Jak podaje artykuł, skorumpowany Departament Edukacji [oczywiście mowa o USA], jest o wiele gorszym zagrożeniem, aniżeli ISIS. Federalny system edukacji jest zepsuty do szpiku kości. Common Core jest ostatnim z centralnych programów, wprowadzanym w amerykańskich szkołach. Artykuł stwierdza, że ten program jest podstępny i zły dla amerykańskiej młodzieży. Każdy z dotychczasowych programów oświatowych utopił w toalecie  miliardy dolarów, doprowadzając do drastycznego obniżenia poziomu edukacji młodzieży. Wyniki porównawcze stwierdzają, że w roku 2012 osiągnięto najniższy poziom edukacji od 40 lat. Każda reforma pochodziła z ONZ, tj. bezpośrednio z UNESCO. Każdy z tych programów był narzędziem propagandy, zaprojektowanym w celu obniżenia poziomu edukacji i trzeba przyznać, były one niezwykle skuteczne.
Proszę to porównać z tym, co się dzieje w oświacie  jeszcze polskiej?. Przecież chociażby wprowadzenie programu Gender wskazuje jednoznacznie, że z ogórka chce się zrobić kondoma, a kaczka będzie jeleniem. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że programy mają jeden wspólny rdzeń. We wszystkich krajach przeprowadza się je wg podobnego schematu. Tym rdzeniem jest odzwyczajanie od podejmowania decyzji i opieranie się na kolektywizmie.
Takim początkiem dezinformacji i urawniłowki w nauczaniu była Agenda 21. Pomimo, że nad Polską żadnej dziury ozonowej nie było, ponieważ średnia warstwa ozonu wynosiła ok. 350 dabsonów, a nad równikiem np. ok. 150 dabsonów, to właśnie w Polsce zaczęto oszukiwać społeczeństwo, opowiadając o negatywnych skutkach opalania się w południe i wiązać to opalanie z powstawaniem nowotworów. Najczęściej przy tym straszono czerniakiem. Znajdowano do tego całą masę użytecznych idiotów.[Goldman zwany w Polsce Leninem]. Wiadomo było ponad wszelką wątpliwość, że czerniak najczęściej występuje u ludzi spędzających większość czasu pod dachem, a nie na słońcu. Najbardziej predysponowanymi zawodami dla czerniaka, są prawnicy i aktorzy dysponujący nadmiarem gotówki i niedomiarem wiedzy z zakresu biofizyki.  Na marginesie, jednak jakaś sprawiedliwość na świecie istnieje.
Słońce powoduje raka podstawnokomórkowego, bardzo łatwego w leczeniu i nie powodującego przerzutów. Ale straszenie miało swoje cele: wzrost zakupu kremów, właśnie sprzyjających powstawaniu nowotworów. W tym celu zatrudniano i zatrudnia się całe armie nie tylko dermatologów, ale i rozmaitej maści kosmetyczek w programach śniadaniowych. Przecież Murzyni nie będą kupować kremów. Są z biedni. Trzeba było znaleźć białych murzynów i wybór padł miedzy innymi na Polskę i Polaków. Jak ogłupiać, to całą parą. Interes musi się kręcić.
Jak wiadomo, Agenda 21 wprowadzona w roku 1991, swoim zasięgiem obejmowała cały świat. Adresowana była głównie do młodych ludzi. Tak więc niezaprzeczalnym faktem jest to, że program prania mózgów jest adresowany do wszystkich dzieci na całym świecie. Jest to wsobny chów Robotów Biologicznych. Agenda 21 kontroluje bezwzględnie umysły dzieci. Nie da się ukryć, że w tym procederze tresury brały udział całe kohorty polskich nauczycieli, realizując programy opracowane i rozsyłane przez Ministerstwo Oświaty.
Ludźmi, którzy są „okrętami flagowymi” tego procederu jest np. znany zwolennik globalnej eugeniki, Bill Gates. Człowiek o tym samym nazwisku jest wieloletnim sekretarzem Stanu w Ministerstwie Obrony w USA. Rodzina tego Gatesa to ten sam facet, który opracował Rockefellerowi program niszczenia i zmonopolizowania medycyny. Jak podaje polskie przysłowie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”, wskazuje to jednoznacznie, jak wielki wpływ na wychowanie mają wzorce podpatrzone, czy wytresowane w dzieciństwie.
Gates finansował programy edukacyjne kwotami:
• w 2009 roku 9.961.842 dolary plus 3.185.750 dolarów,
• w 2010 roku 743.333 dolary,
• w  2011 roku 9.938.911 dolarów.
Gates jest wymieniany jako partner UNESCO. Problem powstaje w chwili, kiedy spróbujemy połączyć ONZ czyli „federację” państw, z prywatnym facetem. Przecież ONZ jest finansowane ze składek poszczególnych państw. Zdziwienie budzi to, jak powstało na takim szczeblu partnerstwo prywatno – państwowe?
Dokument Agenda 21 mówi wprost: Edukacja dla wszystkich. Spotkania mają na celu identyfikację zasad i realizację zadań dla wszystkich, np. walkę z globalnym rzekomym ociepleniem. Czyli, tworzenie ideałów, koniecznych do osiągnięcia dla wszystkich krajów, na całym świecie. Innymi słowy, stworzenie wspólnego wroga i pod tym hasłem zakneblowanie wolności.
Agenda 21 ma być wspólnym rdzeniem kolektywizacji, stworzeniem pseudonauki i systemów prawnych. Opracowane normy służą przetestowaniu zachowań w poszczególnych regionach. Niestety, jest to typowa gra w rosyjską ruletkę, bazująca na aspektach społeczno – emocjonalnych, intelektualnych i duchowych. Tworzenie jednej wspólnej religii dla całej ludzkości. Już w 2005 roku w Los Angeles utworzono Federację Kościołów, a papież jest nazywany tylko kustoszem Muzeum Watykańskiego.
   Sama pauperyzacja pojęcia Kościół. Kościół był zawsze tylko jeden, katolicki i powszechny. Te odgałęzienia od głównego pnia nazywają się poprawnie sektami. Obecnie uzyskały miano „kościołów”, a przecież jeszcze do niedawna wiadomym było, że Kościół oznacza religię katolicką, Zbór oznacza sektę protestancką, Cerkiew oznacza prawosławie, a Meczet oznacza świątynię muzułmańską.
Tworzenie nowomowy, bez protestów społeczeństwa, nie tylko zubaża język, ale wprowadza urawniłowkę. Urawniłowka, że wszyscy mamy takie same żołądki jest wyraźnie szkodliwa, ponieważ stwarza wrażenie, że nie musimy pracować, wystarczy być, stąd w taniej wersji słynne kuroniówki.
Wprowadzanie jednego, wspólnego systemu edukacji, będące realizacją podjętych przez UNESCO USTALEŃ PRZED 3 LATY W KOREI, W SPOSÓB TRAGICZNY OBNIŻY POZIOM EDUKACJI. Obecnie w Warszawie już reklamują się szkoły, które za pieniądze Gatesa posiadają wspólny, internetowy system wybranych lekcji. Innymi słowy, system ma zniwelować wszelkie różnice kulturowe i prowadzenie młodego człowieka, od kołyski do grobu wg opracowanych przez starszych i mądrzejszych reguł.
Upraszczając, występowanie Pentagonu w tylnej ławce tego procederu jednolitej edukacji każe zupełnie inaczej patrzeć na całe wydarzenie. Wiadomo, że Pentagon podlega City of London Corporations.
    Wiadomo, że takie olbrzymie, na skalę światową programy, wymagają odpowiedniego finansowania. Jedynym państwem, mogącym sobie pozwolić na takie wydatki, jest właśnie City of London Corporations, posiadające w swoich bankach 97% całego światowego kapitału stworzonego z lichwy, czyli pożyczek papierowego pieniądza. To, że Pentagon wykonuje polecenia City, udowodniła operacja zwana Pustynną Burzą, czy Pustynną Tarczą. Opisałem to wcześniej w artykułach o „IV Wojnie Opiumowej”. Jako aktora wystawia się takiego agenta CIA od 1947 roku, jak G. Soros, który rzekomo coś tam przekazuje, czy np. finansuje „majdan ukraiński”.
I kolejny problem logiki. Jeżeli państwami rządzą wybrani demokratycznie prezydenci, premierzy, sejmy i senat, to jak to jest możliwe, że agent wywiadu, rzekomo samodzielnie przekazuje a to 20 miliardów na rebelię na Ukrainie, a to 20, czy 30 miliardów na programy edukacyjne, obligatoryjnie wprowadzane w rzekomo samodzielnych państwach.
Sam musisz zrozumieć to Dobry Człeku. Jaka jest Twoja pozycja w tym systemie obłudy, faryzeizmu i kolejnych fałszywych flag? I masz kolejny dowód, że jesteśmy tylko kondominium koncernów.
A najlepszym dowodem niesamodzielności państwa jest edukacja. Jak to się dzieje, że rzekomo polscy historycy rozpoczynają dzieje naszego państwa od Mieszka, kiedy to podręczniki Cesarstwa Pruskiego, wydane w języku polskim w Księstwie Poznańskim w 1856 roku, podawały jako pierwszego władcę Leszka I, w latach 520 – 549?
Jak to się ma do istnienia państwa Gepidów, które prowadziło wymianę handlową z Cesarstwem Rzymskim już w pierwszym wieku naszej ery? Jak to się ma do opisów w XIX-wiecznych przewodnikach, że na wyspie Wolin, z morza wystają marmurowe kolumny greckie jakiś świątyń?
I to by było na tyle, do przemyślenia pozycji ludu pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem.
I to by było na tyle, do zrozumienia jak ważne jest posiadanie własnych mass mediów, które lekką rączką oddano za, no właśnie, za ile, nigdzie tego nie podano, w obce ręce. A obecnie chce się odkupywać, znowu za pieniądze biednego podatnika. Nazywa się to repolonizacją mediów?!? Mają ludziska płacić, a nie myśleć.
Nawet gdyby odkryto u nas „złote świnki”, to i tak najpierw informacja ta ukazałaby się w City of London, a może po 50 latach w tubylczej prasie. Po co ludziska mają się denerwować? Przecież w podobny sposób zamazano prawdziwy cel awantury ukraińskiej. Chodzi o drugą na świecie pod względem wielkości kopalnię koltanu. A co to jest koltan? Zostawiam to do odkrycia każdemu z osobna. Ale zastanów się, Szanowny Czytelniku, dlaczego żaden publicysta z prawego, czy lewego skrzydła, żaden aktor z Wiejskiej nie wspomina nawet o koltanie?
07.VI. 2017 r.