W naszej domowej szkole pracują: Pan Dyrektor, zwany przeważnie Tatą – nadzoruje całość i zarabia na te luksusy, Pani-Mama, czyli edukacyjny, wielofunkcyjny (czytaj: wieloprzedmiotowy) żandarm, Nelly – od września 2014 r. w klasie V i John, od września tegoż samego roku w klasie III. Fifi jest aktywną uczestniczką i bezpośrednią sprawczynią całego przedsięwzięcia, choć niedawno dmuchała 1. świeczkę.

      Przed nami trzeci rok edukacji domowej. Czy w naszej bajce jest kolorowo? Na pewno, i nie nudno, ale bywa też prozaicznie i standardowo, choć edukacji domowej ze standardami społecznymi nie po drodze. Może kiedyś, w przypływie weny i szczerości napiszę coś więcej. Teraz, jak każdy nauczyciel pod koniec czerwca, marzę już tylko o wakacjach i to razy siedem: nauczanie zintegrowane, j.polski, j.angielski, matematyka, historia, przyroda, informatyka :-o Ustawodawco! Stanowczo żądam siedmiokrotnej dotacji!!!